piecioshka.pl
Początki - zawsze są najtrudniejsze?
W szkole zafascynowało mnie programowanie.
Ciekawiło - jak można 'stworzyć' grę, albo program
z którego korzystają inni ludzie.
Jak ?!
Nie wiedziałem, ale poznałem jedną metodą - programowanie.
Magiczne słowo które przewijało się bardzo często. Na zajęciach z informatyki poznałem masę informacji o innych elementach informatyki.
Lecz koniec, końców, najbardziej wchłaniałem te informacje które obijały się o granicę programowania.
Ciekawym elementem mojego poznawania świata komputerów był jeden element.
Gimnazjum.
Jak zaczynałem - nie miałem bladego pojęcia jak uruchomić MS Paint'a na Windows 98.
Jak kończyłem - byłem najlepszy, oraz co najważniejsze - najlepszy z programowania.
Tak szybko przyswajałem wiedzę na temat programowania, że postanowiłem rozwijać się w tym kierunku. Kiedy to dostałem pierwszy komputer
od mojego brata na gwiazdkę, pamięam to jak dziś - 16 grudnia 2002. Coś we mnie drgęło. Coś się zmieniło.
Kilka dni później dostałem drugi komuter.
Dokładnie na Wigilię Bożego Narodzenia jako prezent od chrzestnego. Przeżyłem lekki szok - pozytywny. Jak 2 tygodnie wcześniej nie miałem
żadnego komputera tak teraz mam 2 ;) (sic!)
Kolejne miesiące upływały na poznawaniu każdego softwaru, aż doszło do pewnego momentu gdzie wtajemniczałem się w php. Może to nie jest
dobry start wg nie których, ale na tamtym etapie swojej ciekawości programowaniem nie znałem inszych języków programowania.
Zaczęło się od php + html + css. Potem przyszedł czas na javascript. Początki nauki jego były straszliwie (t)oporne.
Na uczelnie nauka programowania od strony teoretycznej w większej skali, oraz w praktycznej w mniejsze.
W pracy zdecydowanie praktyka.
Teoria była... i tyle.
Nauka javascriptu bardzo szybko ewoluowała do poziomu napisania przez ze mnie biblioteki JS o nazwie Pklib. Dostępna do tym adresem.
Ciekawość oraz chęć poznawania czegoś nowego nie znanego sięgnęła po: python'a, c++, basha, i inne. Systemy bazodanowe swoją ciekawością nie odbiegają od języków programowania.
Pisanie zapytań sql'owych równie dobrze napawają przyjemnością, jak pisanie obiektów w javascript :)
Tak to, fakto, de facto, przyjemność trwa po dzisiejszy dzień!!!
Zapraszam do bloga.
Piotr